Impotencja to problem coraz większej liczby par na całym świecie. Choć o niedyspozycji w sypialni mówi się raczej szeptem (lub nie mówi wcale) ze względu na społeczne tabu i obowiązujący mit sprawnego i wiecznie „gotowego do działania” samca alfa, za którego każdy mężczyzna pragnie uchodzić, unikanie wstydliwego tematu nie powoduje bynajmniej, że problem przestaje istnieć. Jest wręcz odwrotnie.

Według różnych badań seksuologów i urologów dysfunkcje seksualne dotykają obecnie ponad połowę mężczyzn po 40. roku życia, a przypadki temporalnej lub trwałej impotencji u młodszych panów wcale nie należą już do rzadkości. Przemilczanie kwestii niemożności uzyskania wzwodu ma tymczasem katastrofalne skutki – nie tylko jeśli chodzi o samopoczucie samego zainteresowanego, ale i kondycję związku.

Zgubny wpływ na relację

Impotencja, czyli brak zdolności osiągnięcia lub utrzymania erekcji niezbędnej do odbycia satysfakcjonującego stosunku seksualnego w niebagatelny sposób odbija się na relacji łączącej partnerów. Szczególnie negatywnie problemy łóżkowe wpływają zaś na pary, które o drażliwej kwestii nie rozmawiają. Świadomość niemożności zaspokojenia partnerki generuje u mężczyzn wstyd, poczucie winy, kompleksy i obniża samoocenę, co powoduje narastającą frustrację związaną z domniemaną utratą męskości. Według rozmaitych szacunków u aż 90 proc. cierpiących na tę dolegliwość mężczyzn drastycznie spada poczucie własnej wartości. Należy zauważyć, że zaburzenia erekcji podczas stosunku wywierają bardzo negatywny wpływ również na psychikę kobiet. Pojawia się bowiem myśl o braku własnej atrakcyjności, który sprawia, że nie są one w stanie rozbudzić u partnera pożądania, przekonanie o niewystarczających staraniach w sypialni, a nierzadko podejrzenie o zdradę. W ten sposób zatacza się błędne koło obwiniania się za zaistniałą sytuację – po obu stronach łóżka. Przy braku szczerej rozmowy, chęci poznania przyczyn niedyspozycji partnera i wzajemnego zrozumienia, przejściowe nawet kłopoty mogą doprowadzić do poważnych tarć w związku, a nawet jego zakończenia.

Empatia i terapia

Jak mówi słynny seksuolog Zbigniew Lew Starowicz, kluczowa w rozwiązywaniu problemów z impotencją jest komunikacja. Powodowany wstydem, poczuciem winy i kompleksami kochanek zaczyna bowiem unikać zbliżeń, chcąc ukryć dolegliwości i nie narażać się na kolejną łóżkową porażkę. Bardzo ważne są wówczas powściągnięcie emocji, empatia i wyrozumiałość ze strony partnerki; zapewnienie go o tym, że nie stracił w jej oczach jako mężczyzna, a sfera seksu nie jest w ich związku najważniejsza. Przyczyn zaburzeń erekcji może być wszak wiele: niezdrowa dieta, brak aktywności fizycznej, stresująca praca. Jak zgodnie przekonują specjaliści, wina po stronie partnerki leży niezwykle rzadko. Jeśli szczere i taktowne rozmowy nie przynoszą jednak rezultatów, warto pomyśleć o terapii. Seksuolog z pewnością pomoże dociec istoty problemu, a w niektórych przypadkach przepisać odpowiednie leki. Najgorszym wyjściem jest niewątpliwie milczenie, które zamiast problem rozwiązać, jedynie go zaostrzy.

Materiały źródłowe: