Uprowadzenie dziecka za granicę jest znacznie trudniejszym zagadnieniem. Tutaj do głosu dochodzi konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sporządzona w Hadze w dniu 25 października 1980 r.

Jej celem jest zapewnienie niezwłocznego powrotu dziecka do państwa, z którego zostało bezprawnie wywiezione, lub zapewnienie prawa do opieki i odwiedzin określonych przez państwo – stronę konwencji. W sprawach rozpatrywanych na podstawie konwencji sąd powinien wydać rozstrzygnięcie w ciągu 6 tygodni. Jak na polskie realia jest to termin dość szybki, aczkolwiek biorąc pod uwagę charakter sprawy – bardzo odległy. Co ważne, konwencja odnosi się do dzieci poniżej 16 roku życia. Wniosek do sądu składa się na odpowiednim formularzu. Szczegółowe informacje i wzór wniosku znajdują się u źródła – na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

W tego typu sprawach najważniejszy jest czas reakcji – zgłoszenia sprawy do sądu, a także podanie możliwie najwięcej szczegółów mogących naprowadzić stosowne organy na właściwy trop. Konieczne będzie także aktualne zdjęcie dziecka. Nie zapominajmy też o tak oczywistej profilaktyce, jak uświadamianie naszych dzieci (tych nieco starszych), że muszą powiadomić rodzica, jeżeli wrócą później, gdzie się znajdują, jakie mają plany.

Choć w większości opracowań przeczytasz, że prawo karne nie znajduje zastosowania do uprowadzenia rodzicielskiego, nie można się z tym zgodzić. Z reguły tak bywa, że jedno z rodziców ma powierzoną w pełni władzę rodzicielską, podczas gdy drugi rodzic ma tę władzę ograniczoną (czasem dość istotnie). W sytuacji, w której rodzic o ograniczonej władzy rodzicielskiej uprowadzi dziecko, możliwe jest w mojej opinii zastosowanie art. 211 kodeksu karnego – „kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru nad małoletnim, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 (…) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Zdarzyło mi się, iż prokuratorzy takie postępowania wszczynali,  a mają one znaczenie przede wszystkim przy uprowadzeniu dziecka w miejsce nieznane poza granice kraju. Postępowanie karne daje nam wtedy o wiele większe możliwości poszukiwania dziecka.

Uprowadzenie dziecka jest poważnym uchybieniem ze strony rodzica i stanowi podstawę dla drugiego z rodziców do wystąpienia do sądu o zmianę rozstrzygnięć dotyczących dziecka. Można wówczas wnosić o pozbawienie rodzica władzy rodzicielskiej lub jej istotne ograniczenie, zmianę rodzica sprawującego codzienną pieczę nad dzieckiem, ograniczenie kontaktów, czy w skrajnych przypadkach nawet ich pozbawienie. Tutaj też upatrywałbym sposobu na zabezpieczenie się przed uprowadzeniem, jeżeli w grę nie wchodzą poprawne relację między rodzicami. Konsekwencja w egzekwowaniu postanowień sądowych dotyczących dziecka (oczywiście z umiarem). Drugi rodzic powinien wiedzieć (podkreślam – gdy dobre relacje nie wchodzą w grę), że w przypadku uchybień przy stosowaniu postanowień sądowych będzie ponosił konsekwencje (zagrożenie ukaraniem przy nieprawidłowym wykonywaniu kontaktów, zmiany w przedmiocie władzy rodzicielskiej, etc.).

Zdaję sobie sprawę, iż nie udało mi się rozwiać wszystkich wątpliwości dotyczących uprowadzeń rodzicielskich skupiając się na sytuacji, w której uprowadzenia dokonuje rodzic, który nie mieszka z dzieckiem lecz realizuje kontakty. Opisane wszelkich wariantów i szczegółowe rozpisanie postępowań sprawiłoby, iż ten artkuł z trzech części rozrósłby się do dwustustronicowego opracowania.

Przeczytaj wcześniejsze części artykułu:
>> Czym jest uprowadzenie rodzicielskie
>> Uprowadzenia rodzicielskie na terenie Polski

Bardziej szczegółowych porad prawnych można uzyskać kontaktując się z autorem artykułu:

Adwokat Kamil Durdziński
specjalizuje się w prawie rodzinnym,
spadkowym, cywilnym i karnym.
Praktykuje na terenie województwa śląskiego,
ale wyjątkowo występuje przed sądami na terenie całego kraju.
Wszelkie informacje można znaleźć na stronie internetowej
lub profilu Facebook.