Już za niespełna miesiąc zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące świadczeń rodzinnych. Nowelizacja ma w założeniu usprawnić proces wnioskowania i przyznawania świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego oraz poprawić sytuację wnioskodawców, w stosunku do których orzeka się o niepełnosprawności.

Były minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w komentarzu do planowanych zmian, że „jak najwięcej spraw powinno był załatwianych przez internet. To oszczędność czasu i łatwiejszy dostęp do informacji” (źródło: PAP). Jak czytamy na stronie resortu pracy i polityki społecznej, zmiany mają zagwarantować krótszy czas wydawania decyzji oraz bardziej precyzyjne weryfikowanie uprawnień.

W świetle nowych przepisów przyznawanie świadczeń rodzinnych, z funduszu alimentacyjnego, czy też ubieganie się o Kartę Dużej Rodziny będzie mogło odbywać się poprzez internet. Również decyzję będzie można otrzymać w formie elektronicznej. Ponadto wnioskodawcy nie będą zmuszeni do uzyskiwania szeregu wymaganych zaświadczeń, ponieważ potrzebne informacje organ wydający decyzję będzie pozyskiwał samodzielnie. Powyższe dotyczy przykładowo zaświadczeń o dochodach z US, zaświadczeń z ZUS, orzeczeń potwierdzających niepełnosprawność wydanych przez zespoły powiatowe ds. orzekania w powyższych kwestiach.

Resort szacuje, że na zmianach skorzysta ok. 800 tys. osób, które pobierają świadczenia rodzinne i korzystają z funduszu alimentacyjnego oraz ponad 838 tys. osób niepełnosprawnych. Zmiany będą także dotyczyć działań podejmowanych przez pracowników socjalnych oraz organów administracji publicznej, którzy otrzymają m.in. dostęp do danych petentów. Przykładowo tych zgromadzonych w CEPiK, co ma urzędnikom posłużyć do precyzyjniejszego ustalania sytuacji majątkowej dłużnika alimentacyjnego. Zespoły orzekające o niepełnosprawności będą mogły natomiast pozyskać informacje o stopniu niepełnosprawności oraz okolicznościach, które będą miały bezpośredni wpływ na wydanie orzeczenia, takich jak sytuacja zawodowa i rodzinna wnioskującego.

Ta kwestia budzi największe wątpliwości. Dane wnioskodawców, które resort zgromadzi w rejestrach, będą dostępne dla wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, marszałków województw, jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, a także powiatowych i wojewódzkich zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności.

Przyjęta propozycja nie uwzględnia natomiast najbardziej kontrowersyjnego pomysłu, aby pracownicy opieki społecznej mogli uzyskiwać dane z banków. Pomimo tego, w zatwierdzonym projekcie będą mogli otrzymywać informacje m.in. od policji, ZUS, pracodawców oraz szkół i placówek wykonujących działalność związaną z leczeniem.

Jak podkreśla Dziennik Internautów Biznes i Prawo, to wrażliwe dane, do których dostęp, zdaniem przeciwników nowelizacji, należałoby ograniczyć. Rozwiązanie spotkało się z krytyką Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz Fundacją Panoptykon. Ich zdaniem odrzucone założenia nie gwarantowały w należyty sposób ochrony prywatności.  Wątpliwości budzi nadal propozycja stworzenia centralnego rejestru, w którym znajdą się dane osobowe m.in. imię i nazwisko, PESEL, adres, informacje o stopniu pokrewieństwa z członkami rodziny. W rejestrze znajdą się również dane dotyczące świadczeń i docelowo będą one w nim przechowywane aż 10 lat od momentu zakończenia udzielania świadczeń.

Planowane zmiany mają szansę wpłynąć na usprawnienie procesu wnioskowania i poprawienie sytuacji wnioskodawców. Jednocześnie, jak czytamy w najnowszej analizie www.pwc.com „Ulgi podatkowe i świadczenia rodzinne w UE. Listopad 2015”, większość krajów UE przeznacza większe fundusze na politykę prorodzinną niż Polska (nasz kraj spośród wszystkich państw Wspólnoty jest na piątym miejscu od końca).

Nowelizacja pociągnie za sobą natomiast uruchomienie wartej 50 mln złotych Emp@tii, czyli Platformy Komunikacyjnej Obszaru Zabezpieczenia Społecznego. Będą się na nią składać trzy moduły: analityczno-raportowy dla służb społecznych, informacyjno-usługowy do składania wniosków, oraz centralny system zabezpieczenia społecznego.

Być może otrzymamy wkrótce możliwość realizacji płatności online u wszystkich funkcjonujących w Polsce jednostek administracyjnych, na wzór komercyjnych rozwiązań z powodzeniem wykorzystujących np. płatności prepaidowe. Tak jak tu, mielibyśmy możliwość zakupu kodu o określonej wartości, który umożliwiłby petentowi dokonanie płatności administracyjnych online z poziomu strony internetowej dowolnego organu administracji wraz z możliwością automatycznego wygenerowania urzędowego potwierdzenia.

Z pewnością możemy się spodziewać podejmowania na szczeblu centralnym dalszych kroków w kierunku informatyzacji administracji publicznej. W jakim stopniu proponowane nowelą rozwiązania zostaną wykorzystane w praktyce? MPiPS ocenia, że pierwsze kilka lat obowiązywania ustawy oznaczać będzie niewielki (kilkuprocentowy) udział formularzy elektronicznych w ogólnej liczbie wniosków. Jednak stopniowo będzie się on zwiększał, aby osiągnąć poziom 45 proc. w 2024 roku. Czas pokaże.