Nie można udawać, że rozpad rodziny jest elementem neutralnym lub takim, który nie powoduje traumy u osób należących do jednego ogniska domowego. Próba tworzenia wrażenia, że wszystko jest w porządku i że w zasadzie nie ma problemu, to zwyczajna nieprawda, którą dziecko z czasem wyczuje. W ten sposób nie da się zwieść dziecka, nawet jeśli jest bardzo małe. Zdecydowanie lepszą drogą jest próba budowy szczęścia dla siebie, w którym oczywiście dziecko jest ujęte, ale nie można starać się budować złudnego szczęścia opartego na nieszczęściu obojga rodziców. Jedynym efektem takiego stanu rzeczy, może być w długiej perspektywie czasu nieprawidłowa wizja życia wytworzona w umyśle dziecka.

Wyrzuty sumienia przy wychodzeniu na prostą

Rodzice kończący związki małżeńskie starają się wychodzić na prostą na różne sposoby. Dla niektórych przynajmniej przez jakiś czas jest to rola singla, dla innych może to być portal randkowy Buziak.pl i poszukiwanie na nim nowego towarzystwa, a dla jeszcze innych osób jest to realizowanie własnych pasji z młodości. Często jednak rodzic decyduje się skupić tylko na dziecku, cokolwiek takie twierdzenie miałoby znaczyć. W praktyce zazwyczaj efektem tego jest zaniedbywanie samego siebie i pogłębiająca się samotność. Źródłem takiej postawy jest poczucie winy związane z nieudanym życiem osobistym oraz zapewnieniem dziecku bezpieczeństwa w rodzinie. Nie jest to prawidłowa postawa, ponieważ nie ucieknie się od faktu, że świat znany dziecku już nie istnieje, a działania związane z opieką i zastąpieniem mu obojga rodziców, zwykle są skazane na niepowodzenie.

Syndrom samotnego rodzica

Psychologowie już nawet wspominają o syndromie samotnego rodzica, jak określa się bardzo często sytuację matki i ojca zaraz po rozwodzie. W jego wyniku całą miłość rodzice przelewają na dziecko, co niestety brzmi dobrze tylko w teorii. Dorosły człowiek potrzebuje miłości wykraczającej poza relacje „rodzic-dziecko” i bez niej jest niekompletny. Może funkcjonować, ale nie jako jednostka w pełni szczęśliwa. Randki, nawet tylko randki internetowe, wydają się osobie dotkniętej takim syndromem, działaniem etycznie niedopuszczalnym. Dlaczego? Ponieważ dziecko wywodzi się z innego związku i nowy partner byłby dla niego konkurencją. Tak oczywiście być nie musi.

Kwestia właściwych wzorców

Dowiedziono naukowo z wykorzystaniem także badań longitudalnych, że statystycznie dzieci z rozbitych domów mają trudności w budowaniu własnych rodzin. Nie jest to naturalnie problem o dużej skali, ale wyraźnie widać brak odpowiedniego wzorca. Samotność staje się opcją akceptowalną, chociaż emocjonalne braki, jakie w jej przebiegu się pojawiają, są prawdziwe i dokuczliwe. Kiedy rodzic dąży do własnego szczęścia i szuka nowej miłości, daje dziecku wzór do naśladowania. Nawet jeśli miałoby to zabrzmieć nienaukowo, miłość jest wartością, o którą warto walczyć, nawet jeśli pierwsza próba nie jest skuteczna. Dziecko z takim wzorcem ma wyraźnie większe szanse na sukces założenia własnej rodziny.

Szczęśliwy rodzic to lepszy dom

Nie można pomijać także faktu, że życie w kompletnej rodzinie jest zwyczajnie łatwiejsze. Wiąże się ze zdecydowanie mniejszą ilością stresu dla rodzica oraz samego dziecka. Jednocześnie ograniczamy problem izolacji w kontekście realizacji podstawowych potrzeb rodzica, co zresztą także przekłada się w ostateczności na mniejszy stres. Próba ułożenia sobie życia na nowo z nowym partnerem odbędzie się z korzyścią dla wszystkich. Szczęśliwy rodzic będzie w stanie zapewnić lepszą opiekę własnemu dziecku, które dodatkowo będzie miało kontakt ze znacznie lepszymi wzorcami.

buziak.pl