Święta, które dziecko spędza z tym drugim rodzicem są szczególnie ciężkie. Emocje, jakie będą im towarzyszyć w dużej mierze są zależne od tego, co czujemy w związku z byłym partnerem/partnerką oraz od momentu, w jakim się jest po rozstaniu, od stabilności, jaką się udało uzyskać po tak trudnym wydarzeniu. Zrozumienie własnych odczuć jest kluczem do tego, żeby umieć sobie pomóc w tym trudnym czasie.
Rywalizacja

Rodzice bardzo często dzielą się rolami. Jeden jest od trzymania granic, drugi od ich popuszczania. Jeden bardziej dba o dyscyplinę, drugi o swobodę. Takie ścisłe podziały nigdy nie są dobre, ale w sytuacji rozwodu i braku porozumienia na co dzień są trudne do uniknięcia i kontrolowania. Często rodzic, który staje się tym weekendowym, stara się wynagradzać dziecku swoją nieobecność. Rodzic, który jest z dzieckiem na stałe, może próbować rekompensować mu brak pełnej rodziny. W okresie świąt — kiedy obdarowujemy innych i sprawiamy im przyjemność szczególnie intensywnie — to rekompensowanie będzie nasilone. I wtedy pojawia się rywalizacja. Chęć udowodnienia sobie nawzajem, kto jest lepszym opiekunem, kto lepiej zna dziecko, czyj prezent wywoła na jego twarzy większy uśmiech. Gdy dziecko spędza święta z tym drugim rodzicem, ten, pozostawiony w swoim przeżyciu sam, traci kontrolę. Nie wie, co tam się dzieje, co jest mówione przy stole. Może wyobrażać sobie, budować scenariusze. Że będzie oczerniany, że będzie umniejszany lub pomijany w rozmowie. Ważne, aby w takich chwilach uświadomić sobie, co jest istotą świąt, i głębiej, co jest istotą rodzicielstwa. Siła miłości dziecka nie jest zależna od wartości prezentów, jakie dostaje. Nie warto więc skupiać się na rywalizacji, bo może odebrać nam to, co najważniejsze.

Zazdrość, zawiść

Z rywalizacją związana jest zazdrość i zawiść — odczucia i zachowania bardzo często źle kojarzone, do których trudno się przyznać. W rzeczywistości są to uczucia jak każde inne. Gdy funkcjonuje się w relacji, w której są trzy osoby (mama, tata i dziecko) zazdrość jest nieunikniona. Dotyczy obawy, że utraci się jedną z osób na rzecz trzeciej. W tym przypadku rodzic spędzający święta bez dziecka może się bać, że bliskość malucha z drugim rodzicem w tak ważnym momencie przybliży ich do siebie, a tym samym oddali je od niego. Tym bardziej jest to trudne, gdy były partner/partnerka jest już w nowej relacji. Wtedy zazdrość może dotyczyć również nowej osoby, która pojawiła się w jego/jej życiu.

Zawiść pojawia się, gdy ktoś ma coś, czego nie mam ja. Podczas świąt ten drugi rodzic ma bliskość, obecność dziecka — może się cieszyć tymi chwilami. Równocześnie może się pojawić wyobrażenie, że rodzic pozostawiony sam jest czegoś pozbawiony, że jego rodzina, jego osoba są mało atrakcyjne, niedoskonałe.

W takich sytuacjach rodzicowi może być trudno cieszyć się razem z dzieckiem z prezentów, jakie przyniesie, wracając od taty/mamy. Może być też trudno rozmawiać o emocjach dziecka związanych z przeżyciem tak ważnego dnia.

Kluczem do poradzenia sobie z zazdrością lub zawiścią jest przede wszystkim uświadomienie ich sobie i zrozumienie, że dziecko potrzebuje obojga rodziców. A miłość do jednego nigdy się nie odbywa kosztem miłości do drugiego.

Złość

Gdy dziecko ma spędzać święta z drugim rodzicem, ten pozostawiony sam może być na tę sytuację po prostu zły. Bo planował, że ten czas spędzi inaczej, bo chciał wyjechać z dzieckiem do dziadków, bo czuje wściekłość na byłego partnera z powodu odejścia, porażki, jaką ponieśli w związku. Może być zły także i na dziecko, ponieważ wybrało wyjazd do rodzica, którego nie ma na co dzień lub chciało zostać w miejscu, gdzie mieszka, bo czuje się tam bezpiecznie.

Złość jest często tłumiona, ponieważ wydaje się czymś negatywnym. Zagłuszanie jej najczęściej kończy się eskalacją i wybuchem, zazwyczaj w nieodpowiednim momencie — bardzo prawdopodobne, że cierpi wtedy niewinna ofiara. Aby tego uniknąć, warto na bieżąco rozpoznawać złość, zastanawiać się, co jest jej faktycznym źródłem i wreszcie wyrażać ją w sposób asertywny.

 

Smutek, opuszczenie

Często dziecko, które zostaje przy rodzicu staje się jedyną bliską mu osobą. Chroni przed kompletną samotnością. W sytuacji gdy dziecko ma spędzać święta z tym drugim rodzicem, może się pojawić nasilony smutek, poczucie porzucenia przez tych, którzy byli i są ważni. Naturalną reakcją będzie wtedy spadek nastroju, poczucie pustki. Mogą wracać wspomnienia z przeszłości, z tego, co było, a co przestało być aktualne. Takie odczucia mogą prowadzić do myślenia o sobie i o swoim życiu w kategoriach porażki.

Pamiętajmy, że rozstaniu zawsze towarzyszy żałoba, która służy pożegnaniu się z tym, co utracone. A to pożegnanie jest niezbędne, aby móc zacząć coś nowego. Warto więc wyjść poza uczucie klęski i pomyśleć o wszystkim, co można jeszcze zmienić w swoim życiu, mimo rozstania.

 

Pogodzenie

Najtrudniejsze są te pierwsze święta spędzane oddzielnie. Kiedy rana jest świeża, uczucia, które zostały tu wymienione mogą być szczególnie intensywne. A dziecko — często jedyny komfort — jest daleko. To, co ważne, a co często znika, kiedy opanowują silne emocje, to świadomość, że dziecko jest oddzielną osobą, której nie należy mieszać w konflikty z byłym partnerem. Jeśli rodzice potraktują radość syna czy córki z tego, że jedzie do drugiego rodzica jako coś naturalnego, nie będą odczytywać tego jako cios wymierzony przeciwko nim, będzie im lżej. Dziecko kocha tatę i mamę niezależnie od tego, czy oni kochają siebie.

Marta Wasilewska

psycholog, psychoterapeuta grupowy i indywidualny
Prowadzi gabinet Rozmowy Które Leczą